Mawia się, że zwierzęta same wybierają swoich ludzi i coś w tym jest... Kicia kilkanaście lat temu pojawiła się na mojej rodzinnej posesji, nie wiadomo skąd, jak.. Ale pewne było, że bardzo chciała zostać.  Tak zaprosiłam ją do swojego życia, nie mając jeszcze pojęcia jak ważna się dla mnie stanie. Bardzo przywiązana do mnie, potem i do męża, córki. 

Gdybym miała określić ją w kilku słowach.. Mądra, spokojna, potrzebująca bliskości, ale i waleczna. Zdarzało się, że pogoniła i obcego psa. Lubiła być zawsze blisko nas. Co noc spała na moim sercu lub przy głowie Marysi jakby nas chroniła. Dzięki niej doświadczyłam, czym jest czysta, bezwarunkowa miłość zwierzęcia. I choć mam kilka kotów, z żadnym nie miałam takiej relacji jak z nią. Minął ponad miesiąc od odejścia Kici a tęsknota nie ustaje. To może dziwnie zabrzmi, ale poczułam się przez nią osierocona.. Była przy mnie przez niemal połowę mego życia.


Stało się coś, czego już wcześniej się obawiałam, nerki się wyłączyły. 

I choć spróbowałam zawalczyć, musiałam skrócić jej cierpienie, ponieważ doszło do zatrucia mocznikiem. To była najtrudniejsza decyzja w moim życiu, kiedy musisz pozwolić odejść na zawsze komuś, kogo kochasz. Wyrwałam Kicię ze szponów śmierci kilka razy, i już chyba zbyt dużo kredytów zrobiliśmy. Z diagnozą HCM 3 stadium żyła od 2020 roku. Bywało trudno, czasem dramatycznie, ale na lekach cieszyła się życiem.. A ja każdym kolejnym wspólnym dniem.
Ciężko jest puścić to, co tak bardzo kochamy. Może zbyt mocno chciałam ją zatrzymać przy sobie, ale miała ogromną wolę życia.. Jednak dowodem najwyższej miłości jest ulżenie w cierpieniu. Czułam, że nasz czas się kończy, ale nigdy nie da się przygotować na ten moment... Boli, bardzo. Pustka jest nie do zniesienia. 
Odpoczywaj. Zasłużyłaś na to mój aniele.

Wierzę, że śmierć to nie koniec, to kolejny etap. Zmiana formy energii. Wierzę, że nadal jesteś obok nas, a jeśli zapragniesz, wróć w innym futerku..








Komentarze

Popularne posty